sobota, 19 października 2019

Kolejny...
anioł w kalendarzu:)
Nie mogło być inaczej.
Cudowna aura wręcz prosiła, 
by ten złoty, jesienny anioł powstał.




Co prawda, nie malowało mi się dobrze.
Niezbyt dokładnie położyłam podkład z farby akrylowej,
przez co kolejne warstwy już barwnych farb, nie chciały się podkładu trzymać.
I anioł wyszedł trochę umorusany😄

Na małych kartonikach powstały też kolejne zakładki
z suszonymi roślinkami.


I karteczka urodzinowa:


Niestety - bez kolorowania.



Ściskam Was mocno:)


26 komentarzy:

  1. Jak dla mnie anioł wygląda pięknie, a Twoje zakładki Izuś jak i kartka zachwycają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Izuniu nie bardzo wiem czym się bardziej zachwycać, wszystko mi się podoba. Ściskam serdecznie i życzę udanego weekendu.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jesienno-anielski post :) jak romantycznie :) karteczka wspaniale ukwiecona , no i zakładki :) pracowita mróweczka z Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nostalgiczny ten anioł, jak babie lato :) Jest śliczny Izabelko, ogromnie mi się podoba. Zakładeczki też urocze i karteczka cieszy oczy. Jesień nas ostatnio rozpieszcza więc życzę Ci wspaniałej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  5. Romantyczny taki ten jesienny rudy anioł . Ciekawe o czym marzy?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ piękny!!! I jakie ma obłędne włosy!!! Izuniu, stworzyłaś wspaniałą, anielską Panią Jesień! Jestem zachwycona zresztą jak wszystkimi Twoimi aniołami w każdej postaci! I wiesz, Twoje babie lato jest śliczniejsze, delikatniejsze, ma więcej uroku. To prawdziwe mnie denerwuje - plącze się i za bardzo czepia :)))). Zakładki śliczne, a i kartka wspaniała. Pięknie łączysz kolory i odcienie :) Buziaki kochana i milej niedzieli :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, bardzo Ci dziękuję! Wczoraj podziwiałam niesamowity widok z babim latem w roli głównej. Wysoko nad moim domem leciał kłąb babiego lata. Nie leciał... tańczył. Ja nigdy tak wielkiej plątaniny cieniutkich niteczek nie widziałam. Ależ to był piękny widok!
      Uściski:)

      Usuń
  7. Izabelko, jesienny anioł z nitkami babiego lata wplecionymi we włosy chwyta za serce. Karteczkę zrobiłaś prześliczną, a zakładek nigdy mi dość do podziwiania.
    Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anioł mnie zachwycił, jest cudny, pozostałe prace też.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście trójkąciki zaraz pojawią się w galerii1 Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anioł ma przepiękne kolory :) świetne zakładki i karteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne prace,anioł intrygujący:)
    Mam pytanie, czym można zabezpieczyć takie roślinki na zakładkę? Bardzo mi sie podobają i chciałabym sobie spróbowac zrobić coś podobnego sama.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja roślinek nie zabezpieczam. Przyklejam dokładnie klejem introligatorskim. Leżąc w książce nic im się nigdy nie dzieje:) Kiedyś próbowałam polakierować. Wyszło Ok, ale lakier nadał połysk i trochę wyostrzył kolor w miejscu położenia. Roślinki wyglądały ładnie, papier już nie. Ula K, która używa moich zakładek po prostu je zalaminowała. Napisała, że nic się roślinkom nie stało:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Jesień jest cudowna a Twój jesienny Anioł Izuniu idealny uwielbiam takie kolory. Zakładki jak małe zaklęte w czasie ogrody.
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, bardzo dziękuję za tak miłe słowa:)
      Uściski!

      Usuń