piątek, 28 sierpnia 2020

Wakacyjny...
okres kończę kotem z sardynką


Pierwszy powstał rysunek pastelami olejnymi.


Nic tam nie wymodziłam
i w zasadzie kota odwzorowałam.
Zmierzyłam się nawet z dłonią:)))
Tych nie potrafię dobrze malować.



Pastele olejne bardzo lubię,
ale mam tylko takie szkolne kredki
firmy Astra i Pentel.
Według mnie sprawdzają się całkiem dobrze,
szczególnie te drugie, najpopularniejsze i najtańsze, 
bo 50 sztuk kosztuje 22 złote.
Nie miałam jednak okazji wypróbować innych.
Kto ma doświadczenie z innymi pastelami olejnymi, które może polecić?
Będę wdzięczna za wszystkie opinie:)




Drugi kot to "pozytywnik" na ścianę.



Przesadziłam z sardynkami:DDD

Kto chce kota z pozytywnika 
jest do adopcji w formie digi-stempelka tu - klik!
... i jeszcze dwa inne koty do kolorowania;)
Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom zabawy.
Kotów przybywa i są tak wspaniałe!!!
Czekam na więcej, zapraszam
zabawa trwa:)))
Zdjęcie do drugiej odsłony już wybrane;P

Do napisania we wrześniu.
Ukochy!
Iza

42 komentarze:

  1. Twoje koty są genialne! Pocieszajka to bardzo fajny pomysł, ale dlaczego niby nie może wisieć na ścianie? Od patrzenia można się zarazić?! Zpastelami olejnymi właśnie się zmagam, po raz pierwszy w życiu zresztą, więc lada dzień opowiem o wrażeniach :).
    Najbardziej zelektryzowała mnie wiadomość, że masz już dla nas kolejną inspirację, ciekawe, co to takiego :))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, bardzo dziękuję. Czekam na Twoją recenzję pasteli z zestawu:) Z pastelami olejnymi jestem chyba najbardziej oswojona i to moje podstawowe narzędzie we wszelkich pracach z uczniami - obok plakatówki. Często łączę je z innymi, np farbami, tuszem do wydrapywanki itp.
      Wytyczne, które trafiły do naszej szkoły związane z wirusem - m.in. należało usunąć z klasy wszystko, co trudno zdezynfekować i znajduje się w zasięgu ręki ucznia. Papier też. Chucham na zimne - usunęłam wsio.
      Co do przyszłej inspiracji - będzie się działo:)))

      Usuń
  2. Rewelacyjne prace Izo.:) Szkoda, że musiałaś usunąć wszystko z klasy, ale bezpieczeństwo najważniejsze. Życzę zdrówka i radości.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lenka:) W zasadzie jestem w trakcie usuwania:) Ale bezpieczeństwo ponad wszystko. Jeszcze do ozdób wrócimy:) Tobie również życzę dużo zdrowia Lenka:)

      Usuń
  3. Izabelko, pastelowy kotek jest wspaniały, a ręka wyszła po prostu idealnie i realistycznie. Zachwycił mnie też pozytywnik, a rybek nigdy za wiele (mniam mniam).
    Jestem ciekawa, co przygotowałaś dla nas na wrzesień.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, bardzo Ci dziękuję:) Pozytywnik to zawsze fajny gadżecik, który ma spełnić pewną misję:) Ten się jeszcze doczeka. Druga odsłona wydaje mi się równie ciekawa, ale teraz sza:)
      Uściski

      Usuń
  4. Oba koty super. Mam pastele olejne ale nigdy jeszcze nimi nie malowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, dziękuję:) Wypróbuj pastele koniecznie, ja je bardzo lubię. Świetnie się mieszają, prawie jak farby. Tylko z warstwami nie można przesadzić. Te szkolne po trzech - czterech, kolejnego koloru nie przyjmują. Lubie je tez za to, że można poprawiać rysunek wiele razy - wystarczy usunąć warstwę kredki... paznokciem;DDD

      Usuń
  5. Witaj serdecznie Cię pozdrawiam pięknie na rysowałaś kota i ta kartka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozytywnik jest świetny :) wszystkie prace są mega !!! no i zrobiłaś kocie digiski, chyba muszę pomysleć o Twojej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje koty są genialne! Zwłaszcza ten pozytywnik bardzo mi się podoba. Dzięki za digiski, być może spróbuję zrobić kartkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Gosiu:) Fajnie, że pozytywnik się podoba:)

      Usuń
  8. Pastele olejne wyszły genialnie - ja to się wolałam za rękę nie zabierać;)) A Tobie poszło super! Pozytywnik - bardzo zabawna i pomysłowa interpretacja:) Niech będzie choćby do szuflady a później niech spełnia swoje zadanie!
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, dziękuję. Z tą ręką jakoś tak wyszło, w pierwszej wersji też miałam z niej zrezygnować. Tym bardziej, że dłonie zawsze wychodzą mi nieproporcjonalne, koślawe. Buziaki

      Usuń
  9. Z pastelami olejnymi jakoś nie mogę się zaprzyjaźnić, nie idzie mi:) Twój kot jest ekstra a i dłoń wygląda świetnie - brawo Izabelko. Druga wersja z zupełnie innej bajki - zabawna interpretacja. Dałam się skusić i właśnie siedzę nad swoją wersją kota:) Fajnie, że zabawa tak się rozkręca. Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, bardzo dziękuję! Ciesze się, że będzie kot z sardynką Ewy:))) i już się nie mogę doczekać.
      Ściskam:)

      Usuń
  10. Fajne podobizny, szczególnie pastele mi się podobają. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raz w życiu malowałam pastelami olejnymi i wyszło mi koszmarnie. Chyba nie potrafię wykorzystać ich potencjału więc chylę Tobie Izuniu nisko czoła za tego kota!!! I ręka pięknie wyszła! Zdolniacha jesteś :). Ten drugi kotek skradł mi serce! No cudny, taki Twój :)) I te rybki, jakie są super!! Pozytywnik do zakochania :). O kurka, no to teraz pęknę z ciekawości, jakie to drugie zdjęcie nam wybrałaś :))). No nic, czekam cierpliwie :)). Buziaki kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, bardzo dziękuję:) Pastele lubię bardzo.
      Kotka z pozytywnika namalowałam jako digiska dawno i postanowiłam jakoś wykorzystać, a że pozytywniki lubię różne - jest. Zdjęcie wybrane, banerek się robi, nowe wyzwanie już 20 września:))) Dalej czekam na koty:)
      Buziole

      Usuń
  12. Jejuś, ja nie wiem jak można tak ładnie coś namalować, ja w tym względzie jestem kompletnym beztalenciem :) Super jest ten Twój kot Izunia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidziu, bardzo się cieszę, że Ci się podoba i dziękuję:) Masz moc talentów! Z malowaniem tez byś sobie poradziła. Ściskam:)

      Usuń
  13. Masz ogromny talent Izuniu. Ja pastelami- słabo, więc nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam najnowszy wpis na blogu http://sztukawpapilotach.blogspot.com/, tam autorka bardzo dużo i ciekawie mówi o swoich próbach malowania pastelami olejnymi. Kot z sardynką wspaniały. Gratuluję. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, dziękuję:) Tak, czytałam już wpis Małgosiu na temat jej pasteli. Serdeczności:)

      Usuń
  15. Świetne prace , bardzo mi sie podobają a talentu do rysowania zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Super praca i bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  17. wspaniała interpretacja, z ręką poradziłaś sobie świetnie! Też uważam że elementy takie jak dłonie czy stopy są bardzo trudne w rysowaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczne kociaki, od razu się uśmiechnęłam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Izuniu obie prace prześliczne. Aż żal że kotek pozytywnik nie wisi w klasie, ale jest jak jest.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za inspiracje 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenko, bardzo dziękuję. Kot - uśmiechnij się, jeszcze będzie miał swoje 5 minut. Znajdę dla niego miejsce, gdzie Covid go nie dosięgnie:)
      Buziaki

      Usuń