czwartek, 20 maja 2021

Ósma odsłona

 Zapraszam...

do udziału w kolejnym odcinku zabawy.


W ósmej odsłonie zainspiruje nas to zdjęcie:


Postawiłam na trzmiela - Bombusa!

Od znajomego usłyszałam kiedyś, 
że ten na zdjęciu to białodupiec:)))
I są jeszcze czerwonodupce:DDD

Na mojej owocowej rabacie, aż roi się od Bombusów.
Uwielbiam obserwować i słuchać ich niskiego bzyczenia - buczenia.
Czasami muszę hamować zapędy mojego psa, bo lubi na nie polować,
a przecież to bardzo pożyteczne owady.

Z dzieciństwa pamiętam książeczkę z wierszykiem J. Papuzińskiej
"Leci... leci",
w której była ilustracja śpiącego chłopczyka i latającego trzmiela,
a obok tekst:
"Leci bąk tłuściutki
do Wojtaszka bródki... "
Tak mi ta ilustracja zapadła w pamięć, że długo trzmiela nazywałam bąkiem.

Do tej pory dużo osób popełnia ten błąd.
Przykłady? Tu, tu i tu.
Dlatego przygotowałam taki baner:


Napiszę jeszcze, że bąki też znam.
U mnie niestety występują i latem są dosyć uciążliwe.
:(

Na koniec fajny mem z sieci - klik!


... i otwieram trzmielą galerię
ósmego odcinka.
Zapraszam!

GALERIA

























52 komentarze:

  1. Cieszy oko swoimi barwami ale do domu bym go nie zapraszała :) Na pewno jest pozyteczny :) ciekawa jestem waszych prac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby może użądlić, ale nie jest agresywny jak osa.
      :)

      Usuń
  2. Izuś- nowa odłosna a ja się za dmuchawce wzięłam! I co teraz? Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj prawda z tymi bąkami, od małego chłopca bąkami nazywałem małe trzmiele a te duże trzmielami, dopiero później się wyjaśniło, że oba to trzmiele.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest cudny i będę śledzić wyniki zabawy z tak pięknym bohaterem Musze się zastanowić bo kusi mnie ten białodupiec;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucynko, trzmiel na koszulce wyglądałby super:)

      Usuń
  5. Fajne zdjęcie :)Takie trzmiele z białą "pupą" często latem widać nad kwiatami, z czerwoną nigdy nie widziałam.
    Z tego co ja pamiętam z lekcji zoologi to trzmiel nie ma nic wspólnego z bąkiem poza tym,że oba to owady. I okropnie boli jak bąk ugryzie. I nie mam pojęcia czemu tego błędu nie naprawią w tych wierszykach dla dzieci.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie są i biało i czerwonodupce. Tych pierwszych bardzo dużo, drugi raczej rudy ma koniec:DDD - tych jest mniej. Sama się zastanawiam, dlaczego ten trzmiel tak uparcie jest bąkiem nazywany, mylony.
      :)

      Usuń
  6. Izabelko, zdjęcie przepiękne! Trzeba się będzie zmierzyć z tym trzmielem (przecież on nawet nie jest do bąka podobny:)
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie jest:))) To taki bombus-grubasek. U nas bąki-ślepaki (tak je nazywają w naszym regionie) raczej przypominają muchy - brzydale!
      Małgosiu, nie mogę się doczekać Twojej interpretacji.

      Usuń
  7. U nas w ogrodzie też jest ich sporo:) Zdjęcie świetne ale interpretacja łatwa nie będzie.
    Uściski Izabelko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, dla Ciebie nie będzie łatwa?
      Dobrze, że są i działają:) Buziaki

      Usuń
    2. Dałam radę:) Moja interpretacja tutaj: https://ogrod-cardmaking-pasje.blogspot.com/2021/06/trzmiel-nie-bak.html
      Buziaki!

      Usuń
  8. Świetne to foto.
    Trzmiele to jak małe helikopterki...

    OdpowiedzUsuń
  9. No to wyjdę na konkretną sierotę, ale ja też zawsze myliłam małe trzmiele z bąkami. Ale dobrze, że mamy naszą Izunię, która swoją zabawą bawi i jednocześnie uczy, teraz na starość jestem dokształcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha... Lidziu, wymądrzać się nie chciałam :DDD, ale... następna odsłona będzie DŻDŻOWNICA! NIE GLISTA!
      ;)

      Usuń
  10. Mieszkam na wsi i nadal mylę trzmiela z bąkiem :D W każdym razie bez względu kogo me oczy widzą - uciekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzmiele nie są agresywne, ale bąki a raczej bączyce już tak:)

      Usuń
  11. Ach, ja także nie rozróżniam tych owadów:) słyszę że coś bzyczy - to uciekam :D
    Jejku, tu już kolejna odsłona, a ja przespałam dmuchawce w zeszłym miesiącu;) zbieram się, i zbieram, i zebrać nie mogę;) może później coś domaluję ;);)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozbawił mnie mem :)
    A dzięki Twojej zabawie (mimo, że nie tworzę do niej prac, ale obserwuję Waszą pomysłowość) - zawsze dowiaduję się czegoś nowego!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam trzmiele (i pszczoły i inne owady) ... specjalnie dla nich sadzę rośliny pyłko i miododajne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Izuniu, tu moje trzmiele:
    https://papierowy-jarmark.blogspot.com/2021/05/trzmiel-nad-makami.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzień dobry:) U mnie też już pojawił się trzmiel. Można go porwać.
    Uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie trzmieli i różnych gatunków pszczół na działce sporo, bo i kwiatów różnorodność staram się utrzymać. By każdy owad znalazł coś dla siebie. U mnie trzmiel na karteczce https://ewinkawkrainiepapieru.blogspot.com/2021/06/soneczniki.html Pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
  17. To i ja zgłaszam swoją Trzmielinkę :)).
    https://wielkiemalepasje.blogspot.com/2021/06/trzmielinka.html
    Buziaki Izuniu!

    OdpowiedzUsuń
  18. https://hubka38.blogspot.com/2021/06/2-w-1-bo-zal-tych-blogowych-zabaw.html - specjalnie:-D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach jakie piękne trzmiele - uwielbiam je, szkoda, że przeoczyłam tę zabawę. :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej Iza, mój chyba trzmiel wylądował dopiero co. Chyba to wszystko przez tą pogodę, ale czy to naprawdę On? Sama nie wiem. Ty go oceń :))) pozdrawiam.

    https://panipaniuska.blogspot.com/2021/07/dinozaur-czmiel.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  21. Izuniu i mój trzmiel w końcu doleciał do Ciebie :)
    http://misiowyzakatek.blogspot.com/2021/07/trzmiel-nie-bak.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Iza, przepraszam, że tak w ostatniej chwili, ale jeszcze chciałam zgłosić do zabawy mój rysunek https://decoupagejabloniee.blogspot.com/2021/08/trzmiela-szkic-nie-baka.html
    Jeśli nie zdążyłam to trudno, mam nadzieję, że w końcu w moim życiu się nieco uspokoi i będę mogła częściej brać udział w Twoich zabawach. Pozdrawiam serdecznie, Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta, zdążyłaś:))) Zabawa trwa do dzisiaj - do północy. Już do Ciebie zaglądam:))) i również pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Uff, bardzo dziękuję za zabawę i miłe słowa od ostem na moim blogu. Planujesz kolejne wyzwanie? Może zmobilizują mnie do częstszego malowania. :)

      Usuń
    3. To już ostatni odcinek zabawy:) Buziaki

      Usuń