piątek, 7 stycznia 2022

Początek...
Nowego Roku spędziłam na malowaniu.
:)
Myślicie sobie,
kto zacz?


Przedstawiam swojego Brodacza ze Sławatycz.

W maleńkiej miejscowości na końcu świata
(to blisko mnie)
jest stary zwyczaj związany z pożegnaniem roku.
Trzy dni przed jego końcem
po ulicach tej miejscowości wędrują Brodacze.
Żartują z ludźmi,
 zatrzymują samochody, 
okręcają dziewczyny, 
składają noworoczne życzenia.




O Brodaczach dowiedziałam się kilka lat temu,
ale jeszcze nie podziwiałam widowiska "na żywo".
W tym roku, obejrzałam kolejny raz relację
ze Sławatycz i zapragnęłam mieć takiego.


Jeżeli się uda, za rok chciałabym się z takim spotkać twarzą w twarz:)
Mój planer ma już jedną pozycję:)))




Na koniec wstawiam zdjęcie zaczerpnięte z internetu


Fajni prawada?

Tym postem otwieram nową historię moich
"artpoczynań",
 związaną z folklorem Polesia.



Zostawiam Was z Brodaczami
i lecę do krasnala:)))



Rozfolkowana od jakiegoś czasu
Iza

PS. Moje anioły śpią.

52 komentarze:

  1. Ciekawe. Pierwsze skojarzenie było "przebrany bałwan - przez ten marchewkowy nos. Twoje ładniejsze niż na zdjęciu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha! Fajne skojarzenie z tym bałwanem, chociaż ten mój Brodacz z tym czerwonym nosem to raczej wyjątek. Większość na żywo miała nosy złote.
      :)

      Usuń
  2. Nie znam tego zwyczaju,ale widac że taka tradycja na wesoło :) U mojej tesciowej np chodzą w kozie. Ja ze ślaska pochodze u nas jest niedźwiedź :) Co kraj to obyczaj :) maluj, maluj, nie przestawaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, ja mieszkam 40 km od Brodaczy i też nie słyszałam o nich wcześniej. Ten zwyczaj pożegnania starego roku dotyczy tylko Sławatycz - jednej miejscowości. Teraz o nich głośno, bo tradycja została wpisana na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego.
      :)

      Usuń
  3. Ale super Izuniu - już czekam z niecierpliwością na nową serię :)). Chętnie dowiem się czegoś więcej o folklorze Polesia, a wiem, że w Twoim wydaniu będzie ciekawie no i twórczo :)). Nie znałam tej tradycji, ale Brodacze skradli me serce zwłaszcza w Twoim wykonaniu!!! Fantastyczni są!! :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, dziękuję. Polesie jest piękne i ma tyle ciekawostek do pokazania:))) Fajny mamy teraz w Polsce trend związany z folklorem regionalnym i jego odtwarzaniem, poznawaniem, prezentacją. Podoba mi się to. Mogę powiedzieć - połknęłam bakcyla.
      Buziaki:))

      Usuń
  4. Podłączam się pod komentarz Justyny, zawsze miło dowiedzieć się czegoś nowego o swoim kraju. Brodacze Twoi rewelacyjni 🤩 pozdrawiam 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, dziękuję:) Brodacze ze Sławatycz będą jeszcze sławni:)))
      Uściski

      Usuń
  5. Lubię tematy z folkloru :) Twoja interpretacja bardzo mi się podoba :) czekam na więcej folkowych prac :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, bardzo dziękuję. Planuję kilka prac folkowych.
      Uściski:)

      Usuń
  6. When I see someone's blog, I really like it.
    Online casino games

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze o nich słyszę, dzięki Tobie dowiedziałam się czegoś więcej o naszym kraju :) Dobrze wiedzieć, bo gdybym jakimś cudem była tak w tym czasie i spotkała takiego na ulicy, a jeszcze w ciemnościach, to uciekłabym z krzykiem na ustach :) A teraz już będę mądrzejsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Tym bardziej, że w tej czapie Brodacz jest wysoooki:) Buziaczki Lidziu:)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o Brodaczach, Izabelko. Ciekawa tradycja:) A Twój brodacz jest naprawdę super.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też nie słyszałam o takim zwyczaju ale chętnie zobaczyłabym brodaczy na żywo. To świetny i oryginalny motyw do Twoich grafik Izabelko, cudnie Ci wyszło.
    Miłej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, dziękuję:) Tobie również miłej niedzieli życzę!

      Usuń
  10. Ojej ! To te Brodacze istnieją naprawdę ?! Niesamowite widowisko !!! Twoje malunki zaczarowane - jak zawsze ! Brawo !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ula, bardzo dziękuję:) Brodacze grasują w Sławatyczach przez trzy ostatnie dni starego roku.
      Wtedy można ich zobaczyć:)

      Usuń
  11. Uwielbiam takie folkowe ciekawostki. Od zawsze jestem fanką folkloru ludowego. Piękny brodacz. Pozdrawiam serdecznie 🥰🥰🥰🥰🥰🥰🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, dziękuję:)Fajnie, że teraz wszystko co związane jest z folklorem wraca do łask.
      :)))

      Usuń
  12. Nigdy nie słyszałam o tym zwyczaju. Jacy oni kolorowi i rozbawieni. Ja podobnie jak Marysia lubię takie opowieści.
    Twoi brodacze równie piękni. Pozdrawiam Serdecznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Myślę, że o Brodaczach zrobi sie głośniej, nie tyko w moim regionie;)
      Serdecznści!

      Usuń
  13. Nie znałam tej tradycji. Pięknie przedstawiłaś tych brodaczy. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. brodacze bardzo sympatyczni, zwłaszcza ten Twój, wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O Brodaczach nigdy nie słyszałam - dzięki Tobie jestem bogatsza o nową wiedzę :) Piękne są Twoje malunki! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Izuniu, cudny Brodacz i bardzo ciekawa tradycja! dziękuję za ten nowy fragment wiedzy:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna ciekawostka o tych brodaczach. Lubię takie ludowe obyczaje. U nas w sąsiedniej wiosce też chodzą po domach tacy zwani kolędnicy, ale po domach z kolęda. Uczestniczą też na Pasterce. Mają takie wysokie czapy z kolorowymi właśnie długimi wstążkami. Może znajdę zdjęcie to Ci prześlę. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia dziękuję. Obejrzałam zdjęcia - wspaniała tradycja. Tak, brodacze i Twoi kolędnicy są mocno podobni:)
      Buziaki

      Usuń
  18. Super takie coś innego,dobrze się dowiedzieć o takich ciekawostkach.

    OdpowiedzUsuń
  19. A to ciekawe, ale brodacze ci wyszły rewelacja. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Izuniu. Pozdrowionka serdeczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu, bardzo dziękuję:) Tobie również wszystkiego najlepszego:))) Buziaki

      Usuń
  20. Ciekawa tradycja a praca wspaniała, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  21. Oooo...a ja pierwsze słyszę o takich jegomościach. I niech ktoś powie,że w Polsce nudno. Ciekawy zwyczaj i fajnie wyglądają, twoi na papierze również :)
    Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  22. Super Brodacze, Twoi i ci " prawdziwi" też.

    OdpowiedzUsuń
  23. Brodacze są fantastyczni! A dziękuję Tobie dowiedziałam się o przepięknej tradycji. Zresztą nie tylko ja. Jesteś znakomitą przewodniczką, zaciekawiasz czytelnika i malujesz słowem i obrazem piękne historię. Z chęcią będę wracać do Ciebie po kolejne opowieści...p.s. obudź już anioły... stęskniłam się za nimi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi miło czytać Twoje słowa! Nasze piękne tradycje ostatnio mnie bardzo fascynują. Zaczynam wgłębiać się w temat zaczynając od "swojego podwórka":))) Dziękuję bardzo za ten komentarz. Dla mnie jest jak motorek do działania:)
      Buziaki

      Usuń
  24. Brodacze są fantastyczni. Ależ masz świetne pomysły! Ja się ostatnio zabrałam za słowiańszczyznę, bo mi szkoda, że ludzie nie pamiętają o rodzimych obyczajach, świętach. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Słowiańskie obyczaje i legendy też lubię:) U mnie teraz obserwuję trend powrotu do korzeni - powstają Koła Gospodyń Wiejskich i prężnie działają.
      I nie tylko o gotowanie tradycyjnych potraw tu chodzi - super sprawa:)))

      Usuń