sobota, 6 sierpnia 2016

Wczoraj...
upał.
Dzisiaj 10 stopni chłodniej,
pochmurno,
oczywiście świątecznie.
Świetna pora na wypróbowanie foamiranu,
bo leży od kilku dni na biurku:)
A tymczasem 
pokażę miętowe zakładki.






Mięta w ogródku szaleje:)
Zakwitła zanim zebrałam liście do suszenia
a jest tak piękna, że szkoda mi ją ścinać.
No nic, zbiorę z kwitnącej.

Koniecznie
zajrzyjcie do mnie w następnym tygodniu.
Mam dla Was pyszną kawę!
Moją ulubioną - owocową,
z przewagą owoców leśnych.
Już dziś zapraszam!

Wspaniałego weekendu Wam życzę!

P.S. Czy ktoś potrzebuje przepisu na zupę rakową?
Przepisem jestem oczarowana.
Zupa na wołowinie i 20 rakach!
 Znalazłam go w książce kucharskiej z 1963 r.
Mogę podesłać:)))


10 komentarzy:

  1. kocham zakładki do książek!A Twoje są urocze :) i jak ładnie muszą pachnieć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mięta w tym roku zawładnęła mną całkowicie. Jestem pod jej urokiem i planuję za rok mnóstwo nasadzeń w ogrodzie:) Teraz zadowoliłam się miętą na zakładkach.

      Usuń
  2. cudowne zakładki! a ja się tak zbieram do zakupu mięty i zebrac się nie mogę;-D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Miętę kup koniecznie. To roślina, która sama rośnie i ani się obejrzysz a opanuje całą donicę czy zagonek:)

      Usuń
  3. Super zakładki i ważne że są płaskie ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) W książce leżą idealnie:)

      Usuń
  4. Piękne zakładki. Dawno już nie widziałam tak ślicznych i delikatnych rzeczy. I jak sądzę jeszcze pewnie leciutko pachną :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie. Pachną jeszcze:)

      Usuń