poniedziałek, 14 grudnia 2015

Wpadam na chwilkę...

by pokazać 
moje bombki karczochowe.
Kiedyś nie przepadałam za nimi
 ale Bea z My Kobiety robi je tak świetne,
 że zaraziła mnie karczochowaniem  "na całego"'
 :)






Bombki zrobiłam na kiermasz,
który odbył sie 13 grudnia.


15 komentarzy:

  1. Są rewelacyjne :)
    Nie taki diabeł straszny jak go malują,prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. Karczoch w każdej formie jest zaraźliwy nie tylko bombek. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Już mam w planach karczochowe jajka :)
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  3. Oj, chciałabym się nauczyć tej techniki - są piękne!!!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technika prosta ale uwaga - uzależniająca :)
      Dziękuję i przesyłam uściski!

      Usuń
  4. Wyszły ślicznie. Ja popełniłam kiedyś jedną karczochową bombkę, ale na samą myśl o kolejnej palec od wbijania szpilek mnie boli;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bolały paluszki, bolały :)))

      Usuń
  5. Sliczne karczochy i niezla gromadka.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczne karczochy i niezla gromadka.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń