Dzień dobry...
U mnie dzisiaj ponuro i dżdżysto,
dlatego wrzucę trochę radosnych i ciepłych kolorów,
które uchwyciłam
podczas cudownego Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie.
Impreza trwa trzy dni i upamiętnia wielokulturową przeszłość miasta:
religijną, prawosławną i żydowską.
"Sztukmistrza z Lublina" wiele osób zna.
W moich oczach - ten z Włodawy :)
Nastrojowo, klimatycznie i pięknie.
Specjalnie przyjechałam po to:
Z moich malunków pokażę Świętą Anielę,
ceramicznego aniołka z Poleskiej Chatki,
i moje arbuzy, które w tym roku są w wersji mini.
😂
Słodziutkie i soczyste, chociaż lilipucie.
Słoneczka Wam życzę!
Iza
Zachwycajka musi być:)
Poranne mgły i cudowny księżyc.
Jak tu nie kochać jesieni?
💛💛💛




























Bardzo ciekawa wycieczka! Pani Żelechower-Aleksiun nie znałam do tej pory, ale zaintrygowały mnie te obrazy, ich koncepcja przede wszystkim. Bardzo interesujące i nawet inspirujące - będzie mi to siedziało w głowie na pewno długo. Powiększyłam sobie zdjęcia, żeby się dokładnie przyjrzeć, a jeszcze poszperam w internecie i doczytam więcej. Bardzo Ci dziękuję za tę fotorelację!
OdpowiedzUsuńArbuziki - rewelacja! Fajnie mieć takie własne owocki :).
A portrecik św. Anieli - oczywiście przeuroczy! Jakoś niewiele wiem o tych różnych świętych, ale zawsze jak pokazujesz któregoś z tych mniej znanych - czytam sobie o nich w dostępnych źródłach.
Serdeczności przesyłam, Izuniu!
Małgosiu, dla mnie artystka też jest nowa. Zwróciłam uwagę na nią, gdy zobaczyłam zwiastun wystawy. Na poszczególnych kartach kalendarza dużo się dzieje - mocno zwracają uwagę - najpierw kolorystyką, potem szczegółami. Cieszę się, że mogłam wystawę zobaczyć.
UsuńRok temu arbuz wyrósł mi na pryzmie kompostowej i miał dorodne 2 owoce. W tym roku posadziłam arbuzy już sama do gruntu i urosły takie miniaturki. Myślałam, że nie dojrzały, a tu niespodzianka - pyszne są. Za rok będzie więcej:)
Gdy maluję świętego najpierw czytam o nim, oglądam powstałe już dzieła i prace artystów i potem dopiero zaczynam swoją pracę. Jak widzisz Małgosiu, dla mnie to też studia:) Święta Anielę malowałam dla Anielki naszej blogowej Agatki.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)))
I jesień da się kochać, bardzo fajnie ogląda się takie zdjęcia, pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńGosiu, bardzo dziękuję:)
UsuńJak ja lubię takie imprezy. Jeżdżę na różne jak tylko są w pobliżu. Anioły cudne , a zachwycajka jesienna magiczna. Od kiedy zamieszkałam na wsi pokochałam jesień. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️
OdpowiedzUsuńMarysiu, bardzo dziękuję:) Lubię jesień za jej kolory, ciepłe słoneczko i krzyki ptaków przelatujących nad moim dachem. Nawet jesienna słotę... którą oglądam zza szyby ciepłego domku:)))
UsuńWitaj jesiennie
OdpowiedzUsuńLubię takie imprezy. Chętnie uczestniczyłabym w takim.
Anioły nieodmiennie zachwycają.
A arbuz? Szkoda, że lato minęło. Ale lubię też tą mglistą porę roku.
Pozdrawiam ciepłymi kolorami października
Witaj Ismeno. Dziękuję za miłe słowa:)
UsuńSerdeczności!
Bardzo lubię takie wydarzenie jak tylko mam możliwość to uczestniczę, niezmiennie zachwycam się Twoimi pracami św. Aniela wspaniała, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Aniu:) Uściski!
UsuńJa się przyznam, że jesieni nie kocham, a za taką słotną, szarą i burą odsłoną nie przepadam wcale. Dzisiaj zaświeciło słońce po raz pierwszy od nie wiem kiedy i wręcz nie mogę się napatrzeć na ten błękit nieba. Własnych arbuzów pozytywnie zazdroszczę, musiały smakować jak największa ambrozja!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam niedzielnie! :)
Jesień to moja pora roku:) Lubię ją bardzo za barwy, przyjemne ciepło słońca, cudowne długie cienie, krzyki żurawi i gęsi. Lubię mgły i nawet deszcze (gdy krople dzwonią o szyby, a ja oczywiście patrzę i słucham tego będąc w domu:)) Arbuzy jeszcze leżakują w skrzynkach. Tak, smakują jak ambrozja, a to, że urosły malutkie nic a nic nie przeszkadza:)
UsuńSerdeczności Maks
Bardzo interesujący festiwal. No i Anielcia śliczna.
OdpowiedzUsuńBasiu, bardzo dziękuję kochana:)
UsuńWiesz , że w sumie nie znam życiorysu za bardzo świętej Anieli.... muszę nadrobić.... a Twoje kadry zawsze są ciekawe, dziękuję !
OdpowiedzUsuńDziękuję Agatko. Uściski:)
Usuń