niedziela, 12 października 2025

 Dzień dobry...

U mnie dzisiaj ponuro i dżdżysto,
dlatego wrzucę trochę radosnych i ciepłych kolorów,
które uchwyciłam 
podczas cudownego Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie.




Impreza trwa trzy dni i upamiętnia wielokulturową przeszłość miasta:
religijną, prawosławną i żydowską.

"Sztukmistrza z Lublina" wiele osób zna.
W moich oczach - ten z Włodawy :)





 Nastrojowo, klimatycznie i pięknie.




Specjalnie przyjechałam po to:











Z moich malunków pokażę Świętą Anielę,





ceramicznego aniołka z Poleskiej Chatki,


i moje arbuzy, które w tym roku są w wersji mini.
😂


Słodziutkie i soczyste, chociaż lilipucie.

Słoneczka Wam życzę!
Iza

Zachwycajka musi być:)


Poranne mgły i cudowny księżyc.
Jak tu nie kochać jesieni?
💛💛💛

16 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa wycieczka! Pani Żelechower-Aleksiun nie znałam do tej pory, ale zaintrygowały mnie te obrazy, ich koncepcja przede wszystkim. Bardzo interesujące i nawet inspirujące - będzie mi to siedziało w głowie na pewno długo. Powiększyłam sobie zdjęcia, żeby się dokładnie przyjrzeć, a jeszcze poszperam w internecie i doczytam więcej. Bardzo Ci dziękuję za tę fotorelację!
    Arbuziki - rewelacja! Fajnie mieć takie własne owocki :).
    A portrecik św. Anieli - oczywiście przeuroczy! Jakoś niewiele wiem o tych różnych świętych, ale zawsze jak pokazujesz któregoś z tych mniej znanych - czytam sobie o nich w dostępnych źródłach.
    Serdeczności przesyłam, Izuniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, dla mnie artystka też jest nowa. Zwróciłam uwagę na nią, gdy zobaczyłam zwiastun wystawy. Na poszczególnych kartach kalendarza dużo się dzieje - mocno zwracają uwagę - najpierw kolorystyką, potem szczegółami. Cieszę się, że mogłam wystawę zobaczyć.
      Rok temu arbuz wyrósł mi na pryzmie kompostowej i miał dorodne 2 owoce. W tym roku posadziłam arbuzy już sama do gruntu i urosły takie miniaturki. Myślałam, że nie dojrzały, a tu niespodzianka - pyszne są. Za rok będzie więcej:)
      Gdy maluję świętego najpierw czytam o nim, oglądam powstałe już dzieła i prace artystów i potem dopiero zaczynam swoją pracę. Jak widzisz Małgosiu, dla mnie to też studia:) Święta Anielę malowałam dla Anielki naszej blogowej Agatki.
      Serdecznie Cię pozdrawiam:)))

      Usuń
  2. I jesień da się kochać, bardzo fajnie ogląda się takie zdjęcia, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja lubię takie imprezy. Jeżdżę na różne jak tylko są w pobliżu. Anioły cudne , a zachwycajka jesienna magiczna. Od kiedy zamieszkałam na wsi pokochałam jesień. Pozdrawiam serdecznie ♥️♥️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu, bardzo dziękuję:) Lubię jesień za jej kolory, ciepłe słoneczko i krzyki ptaków przelatujących nad moim dachem. Nawet jesienna słotę... którą oglądam zza szyby ciepłego domku:)))

      Usuń
  4. Witaj jesiennie
    Lubię takie imprezy. Chętnie uczestniczyłabym w takim.
    Anioły nieodmiennie zachwycają.
    A arbuz? Szkoda, że lato minęło. Ale lubię też tą mglistą porę roku.
    Pozdrawiam ciepłymi kolorami października

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ismeno. Dziękuję za miłe słowa:)
      Serdeczności!

      Usuń
  5. Bardzo lubię takie wydarzenie jak tylko mam możliwość to uczestniczę, niezmiennie zachwycam się Twoimi pracami św. Aniela wspaniała, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja się przyznam, że jesieni nie kocham, a za taką słotną, szarą i burą odsłoną nie przepadam wcale. Dzisiaj zaświeciło słońce po raz pierwszy od nie wiem kiedy i wręcz nie mogę się napatrzeć na ten błękit nieba. Własnych arbuzów pozytywnie zazdroszczę, musiały smakować jak największa ambrozja!
    Pozdrawiam niedzielnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesień to moja pora roku:) Lubię ją bardzo za barwy, przyjemne ciepło słońca, cudowne długie cienie, krzyki żurawi i gęsi. Lubię mgły i nawet deszcze (gdy krople dzwonią o szyby, a ja oczywiście patrzę i słucham tego będąc w domu:)) Arbuzy jeszcze leżakują w skrzynkach. Tak, smakują jak ambrozja, a to, że urosły malutkie nic a nic nie przeszkadza:)
      Serdeczności Maks

      Usuń
  7. Bardzo interesujący festiwal. No i Anielcia śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz , że w sumie nie znam życiorysu za bardzo świętej Anieli.... muszę nadrobić.... a Twoje kadry zawsze są ciekawe, dziękuję !

    OdpowiedzUsuń