poniedziałek, 14 listopada 2016

Zwyczajny...
leń mnie ogarnął.
Tyle prac do zrobienia
odkładam na potem.
Styropianowe bombki leżą w pudełku,
kartki świąteczne dopiero w głowie,
skrzynie po jabłkach wypolerowane od lata czekają
aż zamienię je w stoliki i półki na kółkach...
Pomysł na dekorację adwentową 
dawno zakiełkował w głowie
a z realizacją zwlekam...
Potem, 
jutro, 
w weekend, 
zimą... 

Na razie taki powstał drobiażdżek:
lampion ze słoika i starej serwetki.



Wykorzystałam ceramicznego pieska i serduszko 

Pozdrawiam serdecznie!

30 komentarzy:

  1. Przypomniałas mi o moim piesku od Majalenki1 Przepiękny ten słoiczek!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Hubciu:) Mój piesek też rok leżał i czekał.

      Usuń
  2. Jeżeli to Cię pocieszy to nie tylko u Ciebie takie opóźnienia. Super lampionik poczyniłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny lampion :0
    A lenia goń na trzy strony świata i do pracy :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Staram się przegonić ale... wraca skubaniec;D

      Usuń
  4. Każdy czasami ma lenia ;p Ładny lampion :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! Ja ostatnio często (nie czasami) ;)
      Dziękuję:)

      Usuń
  5. Może niedługo wena twórcza wróci :) Bardzo ładny lampion :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten leń to chyba zaraźliwy :(
    A lampionik uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuhę:)
      Patrząc na Twoje "szyjaki" z listkami w pewnym miejscu - nie zaraziłaś się na szczęście:)

      Usuń
  7. Piękny lampionik stworzyłaś. A lenia wygoń jak najdalej. Wena wróci niedługo 😃

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami tak jest że nic nie wychidzi też tak mam ,lampionik bardzo pomysłowy

    OdpowiedzUsuń
  9. Niby całkiem proste rozwiązanie - a jakie efektowne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pełen uroku lampion....i pomysłowo wykorzystany słoik....
    Z pewnością nada klimat ....

    OdpowiedzUsuń