niedziela, 1 grudnia 2019

Kolędujące...
 myszki już pomalowane:)
Trafiły na kartki.
Wyglądają tak:





Czy u Was też kiermaszowo?
Właśnie skończyłam kartki na kiermasz szkolny.


Te choineczki bardzo mi się spodobały u Magudy.
Kompozycja, chlapania też.



A że szukałam prostego pomysłu na kartki...
... więc są:)



Ślę buziaki i zmykam:)

niedziela, 24 listopada 2019

Ależ...
miałam tydzień!
Bez internetu!!!

Brakowało mi bloga bardzo!
Nie, źle się wyraziłam.
Brakowało mi Was, 
Waszych blogów, miłych komentarzy, wymiany zdań i doświadczeń.
Ta przerwa uświadomiła mi również, że internet to straaaszny pożeracz czasu.
Podczas tej przerwy miałam czas dokończyć wiele zaległych prac,
nie tylko tych rękodzielniczych, 
ale takich, które nie należą do najprzyjemniejszych,
i ich realizację odkładałam bez końca:)

Troszkę wcześniej dokończyłam żarówkową Pyzę.


Pisałam kiedyś, że była moją pierwszą bombką z żarówki,
ale ze względu na wiele usterek nie skończyłam jej.
Troszkę mi się biedulki żal zrobiło.
Błędy zamaskowałam jak umiałam, 
a że nie wszystkie, zostanie u mnie, na mojej choince:)


Co tu nie tak - farby! 
Użyłam akwareli - co mnie podkusiło?
Zmywały się i rozmazywały przy każdym dotknięciu.
Polakierowałam i ...jeszcze bardziej rozmazałam:(
Trochę zamaskowałam dodatkami.


Kolejne dwie bombeczki lepsze, bo już malowane akrylami.
Sprawdzają się idealnie. 
Polakierowałam tylko tam, gdzie położyłam brokat.
Te bombeczki maja już nowe domki:)




Buki przedstawiać nie muszę:)





Na drugiej prezentuje sie Ida, Bobcio i Pan Mysz
z "Jeżycjady" Małgorzaty Musierowicz.

No i z tęsknoty za Wami :)))
narysowałam dla Was kolędujące myszki.
Są do pobrania "od ręki".








Jeśli się Wam spodobają i wykonacie z nimi karteczkę 
(fajnie wyglądają w parkach)
pochwalcie się w komentarzu koniecznie!

Dobrze, że jesteście!

piątek, 15 listopada 2019

U Hubci...
i kolorowańcami.


Od razu sięgnęłam po stemple z drwalami, 
które od jakiegoś czasu czekały na wykorzystanie.
Bardzo mi się podobają
i zawsze podziwiałam prace z nimi.

Pogoda piękna, choć zimowa...
Troszkę zaśnieżony las wygląda bajecznie...
Pachnie świętami bożonarodzeniowymi...
W domu dzieciaki już wyciągają ozdoby choinkowe...
i czekają, kiedy tato-drwal przyniesie choinkę.
O!!!  Zaczyna padać śnieg.
I jak cudnie skrzy się w lesie!

Tak to było;)





Na zielonym tle odbiłam leśne stemple złotym tuszem.
Nie widać na zdjęciach, ale są:)
I połyskują delikatnie.


W tym roku planuję także zakupić jodłę kalifornijską.
To przepiękne drzewo, a ustrojone niesamowicie wygląda. 
Rok temu rozebrałam choinkę dopiero podczas ferii zimowych,
już po dacie 2 lutego.
Niewiele igieł spadło. Mogłaby jeszcze stać i stać:)))

Jakie lubicie drzewka: żywe czy sztuczne,
świerki, sosny czy jodły? A może inne dekorujecie?

Buziaczki!


piątek, 8 listopada 2019

Piątunio...
i dłuższy weekend:)
Hurra!
Macie jakieś plany?

U mnie za oknem chłodno, wilgotno, smutno.
Zaprezentuję radosne zakładeczki,
i stareńką książkę,
i ceramiczne miseczki, które dalej cieszą moje oko.









Serdeczności:)))

niedziela, 3 listopada 2019

Tekturka...
to temat kolejnego miesiąca


Ja wykorzystałam tekturki świąteczne
doklejając je do...
dziadków i tworząc kartki bożonarodzeniowe.
Hubciu, październik skromnie - bez wielkanocnej i okolicznościowej pracy.







Dziadki pokolorowane leżały długo.
Jeden rysowany stąd:


Pozostałe wg mojego pomysłu, 
dlatego mogą być do rozdania:)
Kartki prezentują się obok szkatułki od Justynki.

Dobrego tygodnia!

sobota, 26 października 2019

Zapraszam...
na różany post.
:)

Nie tak dawno odwiedziłam
cudowne miejsce:
Muzeum Zamoyskich w Kozłówce.



Wszystko niezmiernie mi się podobało:
pałac,
powozownia,
kaplica,
nawet galeria sztuki socrealizmu:)


Jednak najbardziej - róże!


Te w parku - na cudownych różanych rabatach,
i te z czasowej wystawy:
"Róża do wszystkich rzeczy".









Pod wpływem Różanej Kozłówki
powstał
różany anioł.




Zagościła też róża wielkokwiatowa w moim skromnym ogrodzie.
Pierwsza!
Ghita Renaissance o upojnym zapachu.

Taka


Cudownej niedzieli!