Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby akrylowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby akrylowe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 listopada 2023

 Dzień dobry...

Od czego zacząć? 
Może od zachwycajek?


Pisałam już, że jesień jest moją ulubioną porą roku.
Jej kolory, przyjemne ciepło i dary chłonę całą duszą.
Pstrykam fotki na lewo i prawo chcąc utrwalić jej piękno
i tworzę zgodnie z kalendarzem:)


Wyjaśnię na przykładach.
:)
Zacznę od jabłoni.
Mam taką śliczną na polu.
Pisałam o niej kiedyś - ma nawet swojego anioła:)
Tu przypominajka - klik.


Teraz wygląda cudnie, chociaż ma niewiele złotych liści, 
bo większość "zgubiła" (jeszcze zielonych) po pierwszych u nas przymrozkach.
Jakiś czas temu, 
dostałam w prezencie wyklejankę diamencikową z... moją jabłonią:)
Z przyjemnością pracowałam nad obrazkiem
słuchając jednocześnie audiobooków.
To dla mnie była świetna forma odpoczynku:)
A teraz szukam miejsca w domu, aby obrazek wyeksponować.



Jesień, jabłoń, jabłko...
i powstał kolejny anioł:)))



Oczywiście malowany markerami alkoholowymi.
Moja przygoda z nimi trwa już długo
i jeszcze mi się nie znudziła.



Jak bardzo się ucieszyłam, gdy w końcu pojawiły się w lesie muchomory!


W lesie i na plasterkach brzozy:)
Malowałam akrylami i odbijałam stempelki paproci.




Z brzozami powstały również akwarelowe zakładki.




Namalowałam obrazek i pocięłam go na cztery wąskie paseczki:)


Codziennie chodzę tą śliczną brzozową leśną alejką,
przy której stoi myśliwska ambona.


Całe szczęście nie widziałam jeszcze, aby któryś myśliwy jej używał.
Może dlatego, że to stała trasa moich wędrówek z psem
i skutecznie zniechęcam do polowań w tym miejscu?


Na podwórku przed domem cudnie czerwienią się berberysy.
Ręki do roślin nie mam, ale te krzewy jakoś rosną.
Psiur omija je z daleka. Spotkanie z ich kolcami nie jest miłe:)




Za to posmakował Bazylowi jesienny wianek, 
który powiesiłam na drzwiach wejściowych.
Nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia - wisiał dosłownie dobę.
Mam już nowy... 
powiesiłam go wyżej na słupku i zdejmuję idąc do pracy:DDD
Przyzwyczajam nicponia do jego widoku:)



Na koniec jeszcze dwie zakładki dla dzieciaków:)




Ciekawe co przyniesie listopad?
Oby dobre...

Czego sobie i Wam serdecznie życzę
i przesyłam buziole:)

🧡
Iza



piątek, 15 września 2023

 Dzień dobry...

Ależ mi teraz dni szybko umykają.
Zanim się obejrzałam - połowa września.
:)))
Codziennie słucham jak hałasują gęsi
przelatujące nad moim domem 
i zachwycam się tymi dźwiękami.
Ruch jest jak na wielkim lotnisku.
Hałas prawie taki sam, tylko przyjemny dla mojego ucha:)

W nocy ryczą byki.
Oczywiście, mam na myśli rykowisko:)
Wczoraj łażąc z psiurem znalazłam ich babrzysko.


A dzisiaj musiałam sprawdzić, jak wygląda po ryczącej nocy.
Rozbabrane jest jeszcze bardziej:)))



Czy ja już pisałam, że uwielbiam jesień?
No, uwielbiam:)))



Robótki ręczne jakoś mi teraz nie idą.
Niedawno zrobiłam co prawda kartkę okolicznościową,
ale dlatego, że musiałam i czas mnie gonił.
Wiele zaczętych malunków czeka.
Czekają też nowe markery.

Dobrze, że mam jeszcze na dysku niepublikowane zdjęcia prac,
bo nie miałabym co pokazać.




Anioł musi być, więc jest:)))
Dzisiaj na okrągłym magnesiku
malowany farbami akrylowymi.





Zachwycajki też wstawiam.





Pokażę także nowe zakładki -  potrzebuję ich dużo:)
Postawiłam na muchomory, bo wyobraźcie sobie
nie znalazłam jeszcze żadnego w moim lesie.
W tamtym roku było ich zatrzęsienie.
Czy u Was dziewczyny są?
Zatęskniłam i namalowałam:)




Muchomory to nie jedyne zakładki na tzw. rozdawajki.
Powstały jeszcze takie.





Z malowanek religijnych pokażę obrazki ze Świętym Janem.
Jeden ma być własnością Jasia, 
drugi jest do wzięcia i czeka w mojej galeryjce.



Chyba tyle.
Wydaje mi się, że trochę dzisiaj przynudzam.
Dotrwaliście do końca?

Przytulam mocno!
Iza

PS. W pracach wykorzystałam dużo przydasi 
Bardzo dziękuję dziewczyny!
🧡