wtorek, 18 czerwca 2019

Odpadki...
tak, tak:)
wykorzystałam je na zakładkach.



Podczas testowania nowych akwareli, 
powstała kolorowa kartka papieru.


Podczas przeglądania resztek kwiatuszków 
i wietrzenia kart książek służących mi do suszenia roślinek, 
utworzył się stosik kwiatuszkowych odpadków...
fiołków i zawilców, które straciły całkowicie kolor.


I przypadkowo zobaczyłam,
 że na tych barwnych plamach, te odbarwione kwiatuszki nieźle się prezentują.







I tak odpadki trafiły na zakładki 😁

Kochani!
Ponawiam zaproszenie do mojej zabawy "Podaj dalej".
Oficjalne ogłoszenie w poprzednim poście.
Nie chciałabym, aby u mnie utknęła :(
Czym by tu Was skusić?

*
*
*
*****
***
*

🧡
Suszą się piękne, wiosenne roślinki na zakładki!

Ściskam Was mocno!

50 komentarzy:

  1. świetny pomysł te mocne tła! Czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne i jakie piekne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie tła i sama często je wykorzystuję. Miałaś Izabelko znakomity pomysł, kolory ożywiły kompozycje roślinne i zakładki wyglądają znakomicie.
    Nie zapisałam się u Ciebie na "Podaj dalej" (choć kusiło) z uwagi na mój dziennik - absorbuje cały mój wolny czas a kart wciąż przybywa. Jestem pewna, że znajdzie się ktoś chętny. Gorąco pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś dziękuję!
      Ja także mam nadzieję, że KTOŚ się zapisze do zabawy:)

      Usuń
  4. Izabelko, cudnie się te kwiatuszki prezentują na akwarelowym tle.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakładki szałowe są, a te kolorki no idealne! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie wyglądają te zakładki. Świetne połączenie kolorów i kwiatów

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się niestety zapisać, mam jeszcze upominki do przygotowania i chciałabym się najpierw wywiązać z zobowiązań. A zakładki fantastyczne, ten kolorowy podkład sprawił, ze stały się takie... soczyste i energetyczne. Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. pięknie się prezentują! bardzo kreatywne podejście do zagadnienia i niesamowity efekt!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zakładki Izuniu. Pomysł z akwarelami rewelacyjny i te odbarwione kwiatki cudnie na jego tle wyglądają. Bardzo mi się ta w niebieskościach podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zakładki te kolorki ożywiły je bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie 😀

    OdpowiedzUsuń
  11. Powinniśmy brać przykład jak nie zaśmiecać otoczenia, tylko wykorzystywać nawet to, co pozornie wydaje się nieprzydatne. Uklony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko, dziękuję:)))
      U mnie eko jest zawsze na pierwszym miejscu.

      Usuń
  12. Piękne zakładki. Właśnie sobie przypomniałam, że mam gdzieś książkę z zasuszonymi roślinkami. Kiedyś wykorzystywałam je na tagach a suszone róże prasowałam i na okładce zeszytu umieściłam (na drugim mam prasowaną lawendę) i zabezpieczyłam wikolem, potem lakierem. Zasuszone roślinki to cudowny materiał do prac (nawet te, które kolor ,,straciły,,).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu, bardzo dziękuję. Nigdy nie wykorzystywałam żelazka do suszenia, ale już koleżanka raz pisała, ze można tak lepiej zatrzymać kolor. Próbowałam lakierować, ale mój lakier brzydko na roslinkach wyglądał. Może taki do deku sprawdziłby się lepiej?
      Fajnie że do mnie zajrzałaś:)))

      Usuń
    2. Izuniu, ja prasowałam zasuszone róże (lawendę i te bardziej wypukłe) żeby je spłaszczyć. Właśnie suszy mi się piękna, żółta róża którą niebawem wykorzystam. Tutaj okładka z lawendą http://damurek2.blogspot.com/2011/07/ni-to-ni-sio.html ... przed lakierowaniem wikolem potraktowałam, kwiatki dobrze zabezpieczone, okładka do tej pory jak nowa :)

      Usuń
    3. Z nieba mi Danusiu spadłaś z tym pomysłem na spłaszczanie żelazkiem roślinek. Ile ja się namęczyłam kiedyś z chabrami. Dno kwiatowe maja grube, a tak chciałam żeby je na zakładce umieścić.
      I widzę też, że polakierowałaś całość - to świetnie wygląda. Ja robiłam błąd, bo lakierowałam tylko roślinkę. Powstawał taki "zaciek"... niefajny.
      Wypróbuję Twój sposób:)))

      Usuń
    4. Cieszę się :)
      Pokażę Ci jeszcze jak wyglądają zasuszone i ,,poprasowane,, róże
      http://damurek2.blogspot.com/2012/04/kartka-z-roza-i.html
      http://damurek2.blogspot.com/2011/08/okadka-zeszytu-ii.html
      i zioła na tagach http://damurek2.blogspot.com/2011/08/mini-zielnik-tagowy.html

      Przepraszam, że zasypuję Cię linkami moich prac z suszonymi roślinami. Po prostu podoba mi się temat no i chętnie pokażę to co można z nimi zrobić.
      Może zrobię z tymi suszkami co mi zostały jakąś zakładkę?

      Usuń
    5. Danusiu, nie przepraszaj. Cieszę się, że trafiłam do odpowiednich postów. Niesamowite są Twoje prace. Masz całkiem inne metody suszenia niż ja. Wykorzystam podpowiedzi z przyjemnością. Dziękuję:)))

      Usuń
  13. Przepiękne,czy ty je czymś malujesz? bo suche roślinki się kruszą przy częstym używaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie Elu, nie maluję. Jedynie staram się przykleić dokładnie. Zakładki, które sama używam maja się dobrze, ale obchodzę się z nimi dosyć delikatnie. Siedzą w książce, a gdy czytam, leżą na stoliku:)

      Usuń
    2. Rozumiem a kleisz jakim klejem?

      Usuń
    3. Introligatorskim CR i Magic z precyzyjną końcówką.

      Usuń
  14. Izuniu, napisze krótko-więcej takich zakładek!!! Są CUDOWNE!! Oczu nie mogę oderwać, takie cudeńka zrobiłaś. A ta w odcieniach żółci, fioletu, z nutką zieleni i niebieskiego to bajka!!!! Buziaczki kochana i kombinuj dalej!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justynko, dziękuję. Farbki, które mi poleciłaś mają piękne, nasycone kolory :)))
      Uściski

      Usuń
  15. Piękne kolory tych zakładek:) Bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne! Świetny patent - wielobarwne tło i poszarzałe sylwetki roślin, rewelacyjnie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudnie zagospodarowane odpadki. Piękne zakładki, orzeźwiające:))

    OdpowiedzUsuń
  18. No wspaniałe są! :) Podziwiam, no i wszędzie poznam Twój styl :)

    OdpowiedzUsuń