poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Drugie...
pudełko - pamiątka
dla siostrzyczki Róży - Hani.






I jeżyk 
zapędzony w "kozi róg" przez naszego psa.




Upss!
Jeżykowi trzeba było pomóc 
opuścić niegościnne podwórko,

Moje rozchodniki zimę przetrwały w dosyć dobrej kondycji.
Kamienie, które malowałam jesienią też.
Wzorki w zasadzie nie zmieniły wyglądu.






Dobrego tygodnia!


piątek, 22 kwietnia 2016

Tydzień temu...
pani Urszula 
poprosiła, abym wykonała 
kartki w pudełku
z okazji Chrztu Świętego...
dla dwóch dziewczynek - siostrzyczek.

Pierwsza powstała dla Róży.
(piękne imię)




Bratki robiłam według tego kursu: klik.
Nie są proste, chociaż na pierwszy rzut oka
takie się wydawały.
Muszę jeszcze poćwiczyć,
ale mam nadzieję, że pani Urszula je zaakceptuje,
bo jeszcze nie widziała.

A z cyklu "zza plotu"
pokażę zdjęcie z boćkiem,
który często żeruje koło naszego domu.
Miał frajdę, bo wcześniej lało jak z cebra
i brodził sobie po ogromnej kałuży.






Miłego weekendu Wam życzę!



niedziela, 10 kwietnia 2016

Przyłączyłam się...
do zabawy, 
którą zorganizowała Ewa
(hubka38)
"Skrapujemy przez 9 miesięcy"
:)

W pierwszej pracy należało użyć kropek i kratek.
Kropki bardzo lubię, za kratką nie przepadam,
ale papiery w kratkę mam.
I tak powstała kartka z sercem,
którą można podarować z okazji Dnia Matki.
Już niedługo:)






A tu banerek przekierowujący do zabawy Ewy:


Są już pierwsze prace!

Na koniec zdjęcie zza płotu;)
Muszę pokazać,
 bo tak blisko widziałam pierwszy raz.



Bielik zwyczajny - piękny prawda?
Zdjęcie słabiutkie, bo jednak siedział daleko.

Miłej niedzieli.


wtorek, 29 marca 2016

Co roku...
słyszę te słowa:
"święta, święta i po świętach"!
Czas Świąt Wielkanocnych jest tak krótki, 
że chciałabym zatrzymać jak najdłużej
rodzinną atmosferę, zapach dań,
i pogodny, świąteczny nastrój.
(jak dobrze, że za rok powtórzą się te chwile)

Dla mnie też oficjalnie zaczęła się wiosna!
A z nią mnóstwo planów, 
z których pewnie zrealizuję tylko kilka
;)

Przed wejściem do domu
zawisł
wiosenny wianek - szmaciak.




Pokażę jeszcze jak
nasz ulubieniec stara się zachęcić domowników do zabawy.
Gdy ktoś wychodzi z domu,
natychmiast biegnie po piłkę.
Nikt nie odmawia;)





Miłego dnia!


środa, 23 marca 2016

Święta...


wielkanocne tuż, tuż:)

Zaplanowałam dokładnie pracę,
 by zdążyć ze wszystkim przed Niedzielą.
Kilka dni temu zrobiłam
trzy wianki
na groby najbliższych...
wiosenne, 
z małymi jajeczkami i piórkami








Udanych przygotowań do świąt :)


sobota, 19 marca 2016

Zamiast...

wielkanocnego zajączka
zrobiłam następną broszkę - ćmę:)
Zakupione wcześniej styropianowe jajka,
 zające i kury
 nie będą oglądać w tym roku świąt, 
bo ćmy pochłonęły mnie zupełnie.
To takie piękne, tajemnicze owady!

Tym razem broszka ma przypominać
zmrocznika gładysza.





W naturze dużo mniejsza ciemka
z rodziny zwisaków.


Ręka nie moja - internetowa:)


ćma też:)

A poniżej rodzinka,
 która podchodzi już całkiem blisko domu.



Chyba latem będę się bała o warzywnik ;)

Dobrej soboty!


czwartek, 10 marca 2016

Zauroczona...


 haftem koralikowym
postanowiłam spróbować swoich sił. 
I jak na prawdziwą panią od przyrody przystało
wymyśliłam owadzi temat:)

Powstała ćma,
wstęgówka pąsówka...
broszka dosyć dużych rozmiarów.







A tu pierwowzór:


Haftu uczyłam się z kursu Pasartu.
Paciorki
(czy ktoś jeszcze używa tej nazwy dla tych maleńkich koralików?)
 zakupione dawno temu, 
gdy chciałam robić piękną biżuterię z sutaszu.
Z sutaszu nic nie wyszło.
 Może z haftu koralikowego coś będzie?
Na razie nie planuję.


Pozdrawiam:)