pudełko - pamiątka
dla siostrzyczki Róży - Hani.
I jeżyk
zapędzony w "kozi róg" przez naszego psa.
Upss!
Jeżykowi trzeba było pomóc
opuścić niegościnne podwórko,
Moje rozchodniki zimę przetrwały w dosyć dobrej kondycji.
Kamienie, które malowałam jesienią też.
Wzorki w zasadzie nie zmieniły wyglądu.
Dobrego tygodnia!



