wtorek, 29 lipca 2025

 Dzień dobry:)

Lato w tym roku humorzaste bardzo.
Tak mało dawkuje nam ciepełka, 
za to dmucha i kropi albo wieje i leje.


Pojechałam na najcudowniejszy jarmark w naszej okolicy:
"Jarmark holeński" 
i niewiele zobaczyłam zza morza parasoli, 
bo ludzi było moc.





Dobrze, że miałam wyznaczony cel, więc pomimo deszczu nastawiłam się na jego realizację.
Odszukałam stanowisko z najpiękniejszymi aniołami pod słońcem
i oczywiście zakupiłam tego najcudowniejszego❤️😁





Na razie anioł z tulipanami stoi na biurku i cieszy mnie ogromnie.
Piszę post, spoglądam na niego i uśmiecham się od ucha do ucha.
😁

Anioły tworzy artystka, pani Ula - miła, ciepła osoba
i widać, że wkłada w te prace całe swoje serducho.
Podaję namiary instagramowe - klik, 
jakby ktoś zakochał się w tych rzeźbach tak jak ja.

Teraz odpoczywam, bo już wysprzątałam prawie cały dom po remoncie.
Prawie, bo zawsze coś sobie jeszcze znajdę:)
Działeczka daje również zajęcie - ogórki, fasolka szparagowa, cukinia
- przerabiam ciągle:)





Zaraz zacznie się czas pomidorów, więc praca na sierpień będzie zapewniona.
Jednak napiszę, że lubię wekować, kisić, marynować, blanszować, przecierać itd:)))
Ułatwia mi to specjalne pomieszczenie w budynku gospodarczym, tzw. letnia kuchnia:)
Jeszcze jej do końca nie urządziłam, ale jest taka sielska, folkowa:)
Pełno w niej starych klamotów😂 i wieczny w niej bałagan🤣




Z malunków powstał tylko jeden anioł z rozwianymi włosami, 
które podpatrzyłam u Justynki - tu i bardzo mi się spodobały.
Anioł z moim domkiem







Uwierzcie, to remont natchnął mnie do tej pracy.
😂
Uświadomiłam sobie, że jest to pierwsza moja markerowa praca w orientacji poziomej.

W sierpniu obiecałam sobie zająć się sprawami zawodowymi 
i poszukać nowych ćwiczeń rysunkowych dla moich studentów😉.
Zawsze staram się "wypróbować" takie zadanie na sobie,
ocenić stopień trudności i czas wykonywania.
Mam do tego celu szkicownik i tak sobie  pomyślałam, że kilka tych prób pokażę na blogu.
😀
Nie są jakieś rewelacyjne, bo są dla dzieciaków z klas IV - VII
(dla niewtajemniczonych napiszę, że w VII klasie kończy się edukacja plastyczna).
Można przy nich omówić mnóstwo zagadnień związanych z abecadłem plastycznym
i poćwiczyć technikę.
Studenci je bardzo lubią... ja też😉





















Może macie fajne, ciekawe pomysły na ćwiczenia plastyczne dla dzieciaków?
Chętnie z nich skorzystam.
 (poproszę o opisy lub linki do takich prac).
❤️

Pięknych, letnich dni!
Iza

PS. Aguś, nie mogłam porzucić tych czach i je dokończyłam😏


Wytrwaliście do końca?
💗💗💗

sobota, 19 lipca 2025

 Dzień dobry...

Mój lipcowy odpoczynek w marzeniach:
podróż, książki, malowanie, filmy, koncerty...

Zdjęcie, przesłała mi przyjaciółka, nie moje -
- ale, miałam tam być.

Mój lipcowy odpoczynek w rzeczywistości:






... no, jest malowanie😂

Pomału, widać koniec.
Jeszcze w poniedziałek goszczę ekipę od remontu dachu,
 sprzątam
 i przechodzę do realizacji marzeń 😁

W miedzyczasie miałam możliwość tylko na takie prace,
bo jedynie pudełko kredek i starą kolorowankę udało mi się wyciągnąć spod folii.

Kolorowanie działa bardzo terapeutycznie.
Kto przetrwał remont bez nerwów?

Pisałam kiedyś, że nie mam ogrodu, mam podwórko.
Na tym podwórku są oczywiście rośliny - takie, które znoszą warunki ekstremalne.
Pochwalę się😏, 
bo jestem z nich baardzoo dumna.





Przepiękny amator mojej angielskiej róży.







Mimo remontu pozamykałam w słoiczki porzeczki,
bo lubimy wszyscy dżemiki.
Pierwszy raz robiłam dżemy bez cukru,
z odrobiną erytrytolu.
Zobaczę jak się będą przechowywały przez zimę.




Żeby pokazać coś z moich ulubionych tworów,
zaprezentuję zakładki.






A na koniec - mały uparciuch.




Cztery razy wsadzaliśmy go w okolice gniazda,
 które pliszki miały pod naszą fotowoltaiką, 
Za każdym razem spadał przez rynnę na chodnik,
jakby był na zjeżdżalni w aquaparku.
Skubaniec skakał bardzo, ale fruwać nie umiał.
Pliszki karmiły go z ziemi.

❤️
Przesyłam uściski dla Was.
Iza