wtorek, 9 sierpnia 2016

Zapraszam na CANDY :)


Serdecznie zapraszam
 na małą rozdawajkę
bez okazji. 

Kilka razy już planowałam ją zorganizować,
ale jakoś okazje przechodziły w pośpiechu.
I tak minęła:
 5 rocznica prowadzenia bloga, 
moje imieniny a potem urodziny,
3 rocznica zamieszkania we własnym domku,
itp.

Do rzeczy:)
Przygotowałam dla Was
pyszną kawę 
i to co w koszyczku!
Niestety bez samego koszyczka.



Zasady candy podobne jak wszędzie:
komentarz pod postem
i podlinkowany obrazek na pasku bocznym swojego bloga.
Zgłoszenia do 10 września
a ogłoszenie wyników tuż po:)


A co dokładnie znajduje się w koszyczku?


Wspomniana kawa.
Pyszna, mielona o smaku owocowym,
z dużą nutą owoców leśnych.


Masosolny aniołek.
Wesoły urwis z rozwichrzoną czuprynką
i długimi nóżkami.


Dwie "miętowe" zakładki.
Oczywiście z zasuszoną kwitnącą miętą.


Zakładka z królem golasem.
Kto zaglądał wcześniej do mnie
 wie o co chodzi :DDD
Golas zakryty - cenzura!


Cudowne kredki w drewnianym piórniczku 
jak za dawnych czasów.
Piórnik otwiera się odsuwając wieczko, które jest jednocześnie linijką.
A w środku znajduje się 10 ołówkowych kredek,
ołówek, temperówka i gumka do ścierania.


Oczywiście książka!
Piękna powieść Lisy See "Kwiat śniegu i sekretny wachlarz",
która odkrywa chińskie zwyczaje i tradycje w taki sposób,
że czyta się ją jednym tchem.
Bo czy słyszałyście o krępowaniu stóp,
ceremonii zaślubin ,
życiu kobiet w Chinach XIX wieku?

Nic tylko zaparzyć pyszną kawę (owocową)
usiąść
i czytać!

ZAPRASZAM SERDECZNIE!

sobota, 6 sierpnia 2016

Wczoraj...
upał.
Dzisiaj 10 stopni chłodniej,
pochmurno,
oczywiście świątecznie.
Świetna pora na wypróbowanie foamiranu,
bo leży od kilku dni na biurku:)
A tymczasem 
pokażę miętowe zakładki.






Mięta w ogródku szaleje:)
Zakwitła zanim zebrałam liście do suszenia
a jest tak piękna, że szkoda mi ją ścinać.
No nic, zbiorę z kwitnącej.

Koniecznie
zajrzyjcie do mnie w następnym tygodniu.
Mam dla Was pyszną kawę!
Moją ulubioną - owocową,
z przewagą owoców leśnych.
Już dziś zapraszam!

Wspaniałego weekendu Wam życzę!

P.S. Czy ktoś potrzebuje przepisu na zupę rakową?
Przepisem jestem oczarowana.
Zupa na wołowinie i 20 rakach!
 Znalazłam go w książce kucharskiej z 1963 r.
Mogę podesłać:)))


czwartek, 4 sierpnia 2016

Kartka...
ślubna z liskami.




Wykorzystałam tu ceramiczne serduszko z odciśniętymi łapkami,
które jakiś czas temu przysłała mi Majalena:)
oraz malinowy papier w kropki - również od Niej:))

Stempelek z liskiem pomalowałam
kredkami akwarelowymi.

Nie jest łatwo malować stemple za pomocą tych kredek,
dlatego podziwiam umiejętności
wszystkich malujących. 
Nie mam pojęcia, jak maluje się promarkerami...
łatwiej czy trudniej?
Ceny promarkerów mnie odstraszyły,
a kredki akwarelowe są taniutkie:).

Miłego wieczoru!

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

środa, 27 lipca 2016

Morza szum...


Taki tytuł ma 4 wyzwanie Ewy - hubki38.


Temat przyjemny, na czasie, bo przecież wakacje:)
A u mnie marudzenie!
Co wykonać?
Może okręcik z łupiny orzecha.
Ale co ja potem z nim zrobię?
W domu nic z morzem związanego nie mam.
(Obecnie wszystkie okręciki, postacie piratów, marynarzy i muszelki na strychu.)
A chłopców małych w rodzinie niedobór,
królują dziewczynki :)
To może morski obrazek na dużym kawałku kory?
I znowu to samo ...
Orzeszek i kora wróciły do szuflady:)
Wyciągnęłam piankowe stateczki i wzięłam się za tradycyjną kartkę.
Może kiedyś jakiemuś chłopcu się spodoba, 
bo który chłopczyk nie marzy aby być 
nieustraszonym piratem
lub
dzielnym marynarzem?

No to już nie przynudzam i pokazuję
dwie kartki.





Zatęskniłam za morzem.
Szkoda, że mam do niego tak daleko.


Miłego dnia:)


czwartek, 14 lipca 2016

Dzisiaj...
u mnie często pada.
Zrobiłam kilka słoików ogórków kiszonych, 
pikli z musztardą i malin do herbaty.
Pogoda w sam raz na "siedzenie" w kuchni:).
Nie szkoda.

Dalszy ciąg zakładek.
Tym razem z bohaterami "Nowych szat cesarza".
Pisałam już, że uwielbiam baśnie Andersena:)))
W podobnym co poprzednia stylu.





Miłego popołudnia!


wtorek, 12 lipca 2016

Zakładka...
z 
dziewczynką z zapałkami.
Czy ja pisałam, że uwielbiam baśnie Andersena?
;)




Na wielu blogach zakładkowo.
Zakładkowe wymianki, konkursy...
Wczoraj
 listonosz przyniósł mi piękną zakładkę 
od Inki z Klonowej - klik:)
Inka - dziękuję!

*
Wiem, że lato w pełni,
o zimie nie myślimy.
Chyba że jest strasznie gorąco :D
O świętach tym bardziej!
Ale pokażę,
jakie cudne bombki dostałam od Pani Urszuli.




To nie wszystkie dziergane cudowności,
jakie przygotowała dla mnie Pani Urszula.
Inne pokażę w następnych postach:)

Spokojnego wieczoru Wam życzę!
U mnie grzmi:(