wtorek, 24 stycznia 2017

Na zajęciach...
z dzieciakami
zrobiłam gipsowy odlew 
"natury" 
:)





Kiedyś już taki wykonywałam
i świetnie się przy tym bawiłam,
dlatego pomyślałam, 
że moim studentom tez się taka praca spodoba.

Moje odlewy służą do dekoracji skrzyneczek-osłonek,
które też opisywałam,
ale post z ich prezentacją przepadł 
razem z pozostałymi podczas awarii,
którą sama spowodowałam.




Jak widać skrzyneczki służą jako osłonki
do moich storczyków "dziaduniów", jak ich nazywam.
Rośliny mają po kilka lat,
ale kwitną prawie non-stop
za co je uwielbiam:)


Jeśli chcecie zobaczyć odlewy
moich studentów,
zapraszam tutaj - KLIK

Dobrej nocy!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Druga...
z dwunastu 
kartka na zabawę u Hubki.

Jak przedstawić na kartce inwazję kurczaków?






 Ewa, czy dziesięć kurczaków to już inwazja?
Zaliczysz?

Moje powłaziły na jajko i pchają się do huśtania.
Zgadnijcie, który już był na huśtawce:))) ?

Jeszcze wymagana fotka ze słoiczkiem.


A TU - klik 
można obejrzeć prawdziwą inwazję kurczaków.
Ale zabawa!



Pozdrawiam!

czwartek, 19 stycznia 2017

Pierwsza...
z dwunastu kartka na zabawę Hubki.
Z kokoszą:)



Podobnie jak większość uczestniczek zabawy
postanowiłam wykonywać prace wielkanocne.
Aby potem, w ostatniej chwili nie pędzić
i nie narzekać:)

Piórka gdzieś się zapodziały.
Obszukałam każdy zakamarek.
Znalazłam tylko kilka perliczych, jedno dzięcioła,
jedno niebieskie sójki.
(Hubciu, będzie coś z piórkiem sójki?)

Kokoszę wystroiłam w perlicze:)
W brzuszek włożyłam pół wacika kosmetycznego,
jest mięciutki.
Motylki stempelkowe - odbite na bazie.

I wymagane zdjęcie pracy z nakarmionym słoiczkiem.


Banerek do zabawy Ewy.


Klikając w niego zobaczycie inne prace 
z piórami i motylami.
Jest co oglądać!

Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 17 stycznia 2017

Słoik...
który ma się zapełnić monetami
wykonałam na zabawę u Hubki.



Więcej o zabawie Ewy - TU!
Można jeszcze dołączyć!

A słoiki innych uczestniczek - TU!
... oczywiście u Ewy.

Miłego popołudnia :)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Dzisiejszy...
post "nierobótkowy".
Pierwszy w tym roku, dlatego
zacznę od życzeń:)

W tym już 2017 roku życzę Wam Kochane
wspaniałych wrażeń i cudownych chwil
podczas realizowania wszelkich pasji.
Sukcesów zawodowych,
prywatnych,
miłości i ciepła rodzinnego,
zdrowia
oraz wielu marzeń... coraz to nowych,
i oczywiście ich spełnienia!

U mnie choinka jeszcze stoi:)
Postoi przez ferie, bo własnie się zaczęły
:D
Przypadkowo kupiliśmy jodłę kalifornijską
i zakochaliśmy się w drzewku wszyscy.
Leciutko pachnie, igły ma mięciuchne, których nie gubi.


Agnieszce z AgoHome, która prowadzi cudowny blog 
"Domowe Klimaty" i zaraża miłością do drewna,
bardzo dziękuję za uroczą, drewnianą zawieszkę.


Irenie, Uli i Uli pragnę podziękować za cudowne dziergane ozdoby,
dzięki którym moja tegoroczna choinka jest wyjątkowo piękna.






Pod choinką od kilku lat stawiamy szopkę zakupioną na naszym 
pierwszym, szkolnym kiermaszu.


A tu już "moje" zimowe sarenki.
Przychodzą po jabłka i obierki ziemniaków
a czasami marchew,
które specjalnie dla nich rzucamy
na polu.
 (zdjęcia robione z okna domu)




Przesyłam uściski!

wtorek, 20 grudnia 2016

Ptaszki...
na choinkę
z masy solnej.
Takie zwyczajne.





Ptaszki zrobiłam dawno,
ale dopiero teraz je pomalowałam.

Miciu - dziękuję za śliczną choinkę!
Cudowny blog Marzenki-Mici jest TU!
Gdy jest Wam zimno - zajrzyjcie koniecznie,
bo cieplejszego miejsca w sieci nie ma :)
A śliczna choineczka wygląda tak.


 Już jakiś czas nie umieszczałam zdjęć zza płotu.
Dlatego pokażę co wypatrzyliśmy (ja i pies)
kilka dni temu.


Nie widzicie?


A teraz?


To maleństwo:)

A tu jego mama.



Sarenki mieszkają w zaroślach tuż za domem.
A pies już dawno przestał je obszczekiwać.

Jak przygotowania świąteczne?
U mnie się "pryczy " wigilijny bigosik:)
Choinka jeszcze w lesie.

Miłego popołudnia!