czwartek, 2 stycznia 2025

 Dzień dobry:)

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Niech 2025 będzie piękny, radosny i szczęśliwy!
🧡
Bardzo dziękuję Lence, Magdzie i Agnieszce 
za przecudne kartki z życzeniami świątecznymi.
Wraz z poprzednimi kartkami od blogowych przyjaciół
dekorują mój dom w tym świątecznym czasie,
i cieszą bardzo.






Na mojej ścianie wisi już nowy, piękny kalendarz na 2025 rok
z obrazkami artystki Dominiki Stawarz - Burskiej.
To już trzeci kalendarz z tego sklepiku - klik!


Jest cudny, całkowicie w moim klimacie:)
W dodatku, 
wraz z kalendarzem otrzymałam prezent 
- magnes na lodówkę z aniołem lecącym nad miasteczkiem.
To bardzo miłe:)


W tym roku pierwszy raz nie zmieściłam wszystkich ozdób na swojej choince.
Zaświtał mi w głowie pomysł, aby w przyszłym ubrać dwie:)
Mam miejsce:)


Pokażę kilka ozdób, bo mnie bardzo cieszą:)





Namalowłam Świętą Teresę dla małej Tereski.
Agatko, wybacz, że tak mi to malowanie wolno idzie,
ale jeszcze raz potwierdzę, że na pewno skończę pracę:)



Zrobiłam kilka zakładek z suszkami.





Uzupełniłam też zapasy zakładek dla szkolnych dzieciaków,
bo przyzwyczaiłam ich do tego, 
że gdy częstują mnie cukierkiem z okazji swoich urodzin,
otrzymują ode mnie zakładkę.
Miała to być jednoroczna akcja, a trwa już kilka lat:)




Tu jeszcze wersja nieskończona, bez gwiazdeczek, błyskotek i dzyndzelków,
które dzieciaki lubią najbardziej, więc musza być:D

Teraz całe moje działania skierowane są na pewne wydarzenie, 
które organizuję już od wielu lat
i zawsze spędza mi sen z powiek.
Postaram się opowiedzieć o nim w następnym poście.


Trzymajcie zatem kciuki,
bo stresuję się bardzo:)

Jeszcze raz życzę
Dobrego Nowego Roku!
💜🤎💜
Iza

sobota, 14 grudnia 2024

 Dzień dobry:)

Święta tuż tuż, 
dlatego śpieszę z życzeniami.

Kochani!
Życzę Wam najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia.
Abyście zawsze czuli w sercach ciepło, miłość, wsparcie bliskich,
a przede wszystkich obecność Jedynego Jezusa Chrystusa,
którego teraz widzimy w dziecięcej postaci.
Niech Dzieciąteczko obdarzy Was wieloma łaskami!
💚

Wybaczcie, 
że w tym roku składam życzenia w takiej postaci.
Nie, nie robię tego z wygodnictwa,
raczej braku czasu, bo nie mogłam go znaleźć na zrobienie kartek.
Tym bardziej dziękuję Ismenie, Basi i Dagmarze,
bo takie tradycyjne życzenia pocztą do mnie przesłały.
Dziękuję!❤️



Było (i jest) mi tak bardzo miło, że postanowiłam zmobilizować się 
i w 2025 roku kartki do blogowych przyjaciół wysłać.
Tak więc pierwsze postanowienie na przyszły rok mam:
wznowić "działalność kartkową".
😄

Grudzień mija błyskawicznie.
Nie maluję, ale tęsknię za tym bardzo.
Czekam na spokojniejszy czas, bo mój gdzieś mi się zapodział. 
Dlatego małe grudniowe zdarzenia sprawiały, 
że się uśmiecham.

A to znalazłam "mikołajka" na biurku w klasie 
ukrytego między podręcznikami.



Czwartoklasistka Maja namalowała dla mnie obrazek,
pięknie go zapakowała i podarowała.



Inna, podarowała mi także swój rysuneczek.


Z drogimi M. K. M. odwiedziłam fajne miejsce
i przy pysznym posiłku RAZEM spędziłam miło czas.
Drobiazgi, a grzeją mocno.
🧡

Niedawno otrzymałam też wspaniały podarunek od Pani Uli,
niezwykle utalentowanej w tworzeniu dziergadełek.




Jej prace już pokazywałam u siebie. 
Mam ich naprawdę dużo, bo Pani Ula co roku robi mi takie prezenty 😊❤️
Teraz również pokazuję... 


pojedynczo każdą rzecz...


 piękną... 


wykończoną z niezwykłą starannością...


dopieszczoną...


z niezwykłych materiałów...


błyszczącą nitką...




albo lnianą...


Cuda...



cuda...



cuda!


💗💗💗
Pani Ulu - DZIĘKUJĘ z całego serca!
💗 

Żeby ten ostatni grudniowy post miał również coś mojego,
pokażę zakładkę z suszkami, którą zrobiłam w listopadzie.




Pokażę jeszcze kartkę dla pana Janusza.




i
 Maryję namalowaną dawno.





Pięknych świątecznych chwil dla Was.
Do napisania w Nowym Roku!

Iza

sobota, 23 listopada 2024

 Dzień dobry...

Jak ten listopad mi szybko umyka!
Nie zdążyłam nacieszyć się jesienią, a tu już puka do drzwi zima.





Blog troszkę zapomniany, 
dlatego teraz, w wolnej chwili 
(postanowiłam dzisiaj sobie zrobić leniwą sobotę,
a do obiadu latałam ze ścierką i odkurzaczem 😂)
 pokazuję kilka moich zachwycajek i prac,
i po prostu przypominam o sobie, 
bo boję się, że zapomnicie 🧡 







Coraz krótsze dni przeorganizowały mój dotychczasowy plan dnia.
Gdy wracam z pracy do domu szybciutko robi się ciemno,
dlatego dla Bazyla "kradnę" weekendowe chwile.
Kochany psiur cierpliwie czeka 😁


Za to długie wieczory nastrajają mnie do czytania
i oglądania filmów.
Zrobiłam się fanką seriali, 
ale staram się nie przesadzać i dawkuję sobie tę przyjemność,  
Od wakacji obejrzałam "Pułapkę" z Agatą Kuleszą,
"Watahę" z Leszkiem Lichotą, "Kruka" z Michałem Żurawskim
i "Odwilż" z Katarzyną Wajdą.
Wszystkie to seriale kryminalne 
i taką też literaturę ostatnio polubiłam.
Teraz na stoliku leży stos książek Wojciecha Chmielarza.
Bardzo mi się podobało jego "Żmijowisko", "Za granicą",
seria z Bezimiennym i Mortką. 

Jeszcze napiszę o swojej najnowszej zachwycajce.
Jest nią JOGA!
Na razie działam według tych lekcji - klik.

💗



No właśnie,
 to wszystko sprawiło, że markery przez miesiąc leżały zapomniane.
Takiej sytuacji nie było u mnie już dawno.
Nie czułam się z tym dobrze, 
ale też nie miałam najmniejszej ochoty na malowanie.
Dopiero kilka dni temu wyciągnęłam dawno narysowanego anioła.
Już jest. 
Mam nadzieje, że wena też wraca:)



Ściskam mocno!
Iza