Ostatnio...
nie mogę wygospodarować czasu
na ulubione dłubanki.
Planuję, podglądam, zbieram materiały
i odkładam "na potem" ;)
Udało mi się tylko zrobić kilka zakładek
z suszonymi roślinkami.
Poniżej jedna z nich.
Tegoroczne lato nie sprzyjało suszeniu roślin.
Bardzo dużo wyrzuciłam.
Nie udało mi się zatrzymać na nich pięknych kolorów
i kształtów.
Szybko brązowiały, marszczyły się.
Starałam się zawsze zbierać kwiatuszki w słoneczne południe,
ale nadmiar wilgoci zrobił swoje.
Ładnie prezentuje się tylko kilkanaście.
Może troszkę więcej.
Słodkiego sobotniego leniuchowania!