Grudzień...
to dla mnie najcieplejszy miesiąc,
chociaż przypada na zimową porę:)
Adwentowy, ciepły czas
z blaskiem świec.
Mikołajkowe chwile
z mnóstwem dziecięcych uśmiechów,
Rodzinne spotkania
pełne dobrych słów i życzeń.
Wigilijne i świąteczne momenty
przy tradycyjnej stajence w kościele,
kolędach
i cudnej choince.
Na koniec,
ciepłe żegnanie Starego Roku,
pełne wspomnień tych najlepszych chwil, które przyniósł
i nadzieją w sercu,
by kolejny rok był lepszy niż mijający.
Staram się otulać tą grudniową atmosferą,
jak ciepłym i miłym kocykiem:)))
Dzisiaj prezentuję podkładki pod kubki,
które wykonałam na specjalne zamówienie.
Zbierałam się do pracy nad nimi długo, ale gdy już usiadłam,
w zasadzie same się zrobiły:)
Aniołki malowałam akrylami a kontur czarnym markerem.
Marker pod wpływem lakieru rozmazuje się bardzo,
dlatego lakier nałożyłam pierwszy raz punktowo.
Dopiero później śmiało lakierowałam całość.
Z tym samym lawendowym motywem,
który jest na pleckach aniołków :)
powstała skrzyneczka decu.
Boki pomalowane bejcą maznęłam fioletową farbą.
Efekt niesamowity - bardzo mi się to podoba,
Trochę widać na poniższych zdjęciach:)
Miłych i ciepłych grudniowych chwil!
💜
Iza




















































