Dziecięcy...
albumik.
To nim zajmowałam się w wakacje.
To on był pierwszy.
To w nim nie potrafiłam jeszcze zastosować
wszystkich mechanizmów typu "wodospad" :)))
Nie miałam tylu albumikowch przydasiów,
takich jak wskazówki, ćwieki.
Ale ten album tak bardzo mi się spodobał,
że gdyby nie konkretna mała osóbka, dla której powstał,
chyba zostałby u mnie:)))
Uwaga!
Zasypię Was teraz zdjęciami
Tworząc karty tego albumiku dla maluszka
wzorowałam się na albumie jagodowym, który otrzymałam
od mistrzyni - Małgosi X.
Albumem od Małgosi chwaliłam się w tym poście - klik!
Polubiłam pracę nad albumami.
Dają tyle możliwości, uczą cierpliwości,
bo praca nad dwoma zajęła mi ponad dwa tygodnie
( przy każdym😀)
Lawendowy pokazałam tu - klik!
Zapomniałam wówczas dodać zdjęcia torby,
którą przygotowałam do lawendowego albumu.
za jej tomik poezji - pełen pięknych wierszy,
wywołujących równie piękne myśli.
Basiu, dziękuję!
❤
Ślę serdeczności!
Iza


















