czwartek, 17 lutego 2022

 Słyszałam...

raniutko,
że dzisiaj dzień kota:)


Wiele lat temu mieszkał z nami pewien kot
Bugs.
Dostał imię po słynnym króliku.
Bagsio był kocicą:)))


Przynosił nam myszy do domu.


Gdy wyjechaliśmy na urlop bez kota,
przynosił myszy dalej i zakopywał w wielkiej donicy z palmą,
która stała na klatce schodowej.
Pan Kazio, który się kotką opiekował podczas naszej nieobecności
miał nie lada przeżycie,
bo te myszy zaczęły się w donicy rozkładać.
Podobno smród był okropny.
Co się stało Panu Kaziowi, gdy usuwał nieświeże myszy z donicy
nie będę pisała;)
ale gdy nam o tym opowiadał
śmiał się i żartował...
 nie miał za złe,
że coś takiego na niego spadło.



Obok kociej zakładki, 
zrobiłam jeszcze trzy inne.
Już bez kotów:)



Decu jest wciągające:)


Serdeczności dla Was!
Iza

PS. Pochwalcie się jeżeli macie kota w domu.
PS.2 U mnie aktualnie grzmi i błyska - pierwsza burza w tym roku.
Z przerażeniem spoglądam za okno,
 bo wiatr dalej silnie wieje.

piątek, 11 lutego 2022

 Dzisiaj...

 zaprezentuję prace malowane
z cyklu "ćwiczenia".
Wszystkie powstały na podstawie internetowych lekcji
:)

pastele olejne

pastele suche





akwarelki na zakładkach:)


Bardzo dziękuję za tak przychylne słowa na temat 
anioła strzegącego jabłoni.
💚💚💚
Trudno uwierzyć,
 ale dzisiaj raniutko blisko drzewa widziałam trzy wilki.
Dostojnie pobiegły do lasu.
Ostatnio coraz więcej ich w mojej okolicy.
Są bardzo piękne,
ale dreszczyk strachu czuję
:DDD

Ściskam mocno 
Iza

sobota, 5 lutego 2022

Dzień dobry...

Wpadam na chwilę
ze skromnym 
poleskim aniołem.
Namalowanym z tęsknoty za ciepełkiem
i pod wpływem folkowego zauroczenia,
które trwa dalej.



Za aniołem prezentuje się stara jabłoń,
która jest dobrym duchem mojego małego świata.


Babcia już, schorowana i niestety nie do uleczenia.
Trzyma się jednak starowinka.


Odwiedzają ją często wyczekiwani przez nas goście.
Czasami młodnieje i zachwyca wyglądem.
Nie kwitnie co roku. Nawet nie co dwa, jak niektóre jabłonie.


Zawsze z obawą spoglądam na nią po silnych wichurach
- stoi czy nie.


Stoi.
 Może dlatego, że ma swojego anioła.
Zobaczyłam go niedawno ;)


Na koniec - polecajka:)
dla wszystkich zakręconych na punkcie Podlasia i Polesia.
Znalazłam perełkę!
Czasopismo
10 archiwalnych numerów za 10 zł.
:)
Kupiłam razem z numerem aktualnym
i szczerze polecam.
Zero polityki, przyroda, ciekawi ludzie i ich pasje.
Świetnie wydane, z pięknymi zdjęciami
i prawie bez reklam:)))

💚
Serdecznie pozdrawiam.
Iza

sobota, 22 stycznia 2022

 Styczeń...

upływa mi leniwie.
Mam tu na myśli "prace ręczne".
:)
Krasnala z poprzedniego wpisu malowałam dwa tygodnie.
!!!
Powstał jeszcze aniołek i nic więcej.


Nabrałam śmiałości i zaczęłam eksponować swoje rysunki 
w domu. 


Wcześniej lądowały w szufladzie.


A krasnal wygląda tak.


Za rok, w świątecznym czasie,
 będzie witał na schodach gości.

I to by było na tyle.
Może ktoś ma przepis na "wzięciesiędoroboty"?
Będę wdzięczna z podesłanie.

🧡

Przesyłam buziole.
Iza

piątek, 7 stycznia 2022

Początek...
Nowego Roku spędziłam na malowaniu.
:)
Myślicie sobie,
kto zacz?


Przedstawiam swojego Brodacza ze Sławatycz.

W maleńkiej miejscowości na końcu świata
(to blisko mnie)
jest stary zwyczaj związany z pożegnaniem roku.
Trzy dni przed jego końcem
po ulicach tej miejscowości wędrują Brodacze.
Żartują z ludźmi,
 zatrzymują samochody, 
okręcają dziewczyny, 
składają noworoczne życzenia.




O Brodaczach dowiedziałam się kilka lat temu,
ale jeszcze nie podziwiałam widowiska "na żywo".
W tym roku, obejrzałam kolejny raz relację
ze Sławatycz i zapragnęłam mieć takiego.


Jeżeli się uda, za rok chciałabym się z takim spotkać twarzą w twarz:)
Mój planer ma już jedną pozycję:)))




Na koniec wstawiam zdjęcie zaczerpnięte z internetu


Fajni prawada?

Tym postem otwieram nową historię moich
"artpoczynań",
 związaną z folklorem Polesia.



Zostawiam Was z Brodaczami
i lecę do krasnala:)))



Rozfolkowana od jakiegoś czasu
Iza
❤

PS. Moje anioły śpią.

środa, 29 grudnia 2021

 Sprzątam...

swój kompucik,
dlatego pokazuję zaległości,
aby w Nowy Rok wejść z uporządkowanymi folderami
i blogowymi sprawami
:)))

W folderze Aga
znalazłam aniołki na podkładkach.
Już je widzieliście na blogu Agnieszki,
ale pokażę i tutaj.






Ten ma smocze skrzydła:DDD


Jeszcze nie znalazłam odpowiedniej metody na bezproblemowe ich wykonanie.
W tym przypadku nowy marker, 
który miał być trwały, wodoodporny i dobry pod każdym względem,
pod wpływem lakieru taki nie jest.
W zasadzie każdy, który stosowałam zachowywał się podobnie.
Zawsze kombinuję, aby kontury się nie rozmazały.

W tym folderze miałam jeszcze aniołki do pokolorowania.
Nie udostępniam ich jako digi,
 bo wykonałam rysunki specjalnie dla Agi:)

To moja wersja "Czterech pór roku".






Dla Was (jeżeli chcecie)
 znalazłam zdjęcie zakładkowego Zimowego anioła z książką.


i jeszcze Anioła jesiennego.


Jeżeli przypadły Wam do gustu,
częstujcie się:)

W folderze Izunia (nie ja:D)
była skrzyneczka.




To skrzyneczka z błędem.
Przygotowałam serwetkę, wieko skrzynki, przykleiłam
i dopiero po przyklejeniu sprawdziłam, w którą stronę szkatułka się otwiera.
:)))

Pokochałam bardzo dekupażowanie
i mam wiele planów na przyszłość z decu związanych.

Może wiecie gdzie kupić takie małe wkręty
 do tego metalowego uchwytu szkatułki.
Te, które zastosowałam dostałam od Justynki - Wielkie Małe Pasje.
Szukałam w sklepach internetowych z decu,
wpisywałam wkręty, gwoździki, śrubki...
i nic.
Boję się, że klej do mocowania uchwytu po jakimś czasie może zawieść. 

❤❤❤

Kochani!
W nadchodzącym Nowym Roku
życzę Wam spełnienia marzeń,
udanych realizacji twórczych działań,
osiągnięcia zamierzonych celów,
sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym.
Wiele radości, 
dużo miłości,
pogody ducha,
życia bez stresu.
Na koniec zostawiłam życzenia zdrowia,
ale jest ono najważniejsze.
Kiedyś usłyszałam,
że jeżeli jesteśmy zdrowi, o wszystkie pozostałe rzeczy 
możemy się sami postarać.
Tak więc
DUŻO, DUŻO ZDROWIA
DLA WAS I BLISKICH!

Całuję w poliki:)
Do "zobaczenia" w 2022 roku!
Iza